Na początek włosowa inspiracjo-motywacja:

Fale i delikatne ombre podoba mi się bardzo! Sukienka zresztą też:) uwielbiam oglądać takie zdjęcia.

A jak moje włosy? W porządku:) Co najważniejsze- myję je co drugi dzień, co uważam za mój dotychczasowy największy sukces. Nie mam żadnych zdjęć, bo jakoś nigdy nie mam na to czasu, ale na pielęgnację włosów zawsze znajdę czas. W ostatnim czasie pojawiło się u mnie sporo nowości, ale o tym będzie osobny post. Jeśli chodzi o stylizację, to wciąż numerem jeden jest żel lniany. Na większe wyjścia robię dwa loki prostownicą na grzywce, żeby ją ładnie zdefiniować, bo reszta włosów sama świetnie się definiuje. Nie mogę się doczekać, bo w tym tygodniu z Niemiec przyjedzie do mnie kilka produktów z Alverde m.in olejek do włosów. Jak tylko je dostanę, to zrobię osobny post o nowościach w moich produktach do włosów.

Ostatnio intenstywnie zastanawiam się nad kupnem spray’u rozjaśniającego włosy od John Frieda. Chciałabym bardzo wypróbować, ale to byłaby pierwsza ingerencja w mój naturalny kolor włosów i wiem co się z tym wiąże… dlatego jeszcze poczekam, ale mimo to i tak niesamowicie mnie korci:)