Tak! Ja też nie mogłam się oprzeć:) Ale można powiedzieć, że zakupy były symboliczne:)

Od lewej:

  • fluo top coat z Wibo 3,39zł; to moja druga buteleczka. Stosuje go tylko na paznokcie pomalowane odżywką wybielającą z Eveline (moją ulubioną!). Nadaje wtedy paznokciom odrobinę koloru. Stosuję go również na wszystkie nudziaki.
  • lakier Manhattan 65W, 8,39zł; nigdy wcześniej nie miałam lakierów z tej firmy. Skusiłam się tylko i wyłącznie ze względu na promocje. No i jako, że lubię ciemne, intensywne kolory o tej porze roku.
  • Mascara Curling Pump Up Lovely, 5,99zł. Od lat stosuję tusze z Maybelline, ale postanowiłam spróbować, bo podobno nie odbiega jakością od dużo droższych drogeryjnych tuszów, a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?:)
  • Miss Sporty Eyeliner w kolorze dark chocolate, zapłaciłam również coś koło 5-6zł. To już sprawdzony produkt. Jest tani i nie mogę na niego narzekać. Trzeba tylko nabrać wprawy w malowaniu takim pędzelkiem jaki posiada ten eyliner (dość długi i miękki)
  • Eyeliner z Lovely, 3,99zł! czarny. Bo za taką ceną, to aż żal nie wyprobować… :) ale chyba dam go siostrze, która chce się nauczyć malować kreski;)
  • pomadki błyszczykowe Wibo Eliksir, po 5zł z groszami każda. Tu chyba nie muszę nic mówić, bo każda blogerka przynajmniej raz o nich słyszała. Wybrałam dla siebie 3 odcienie:

od lewej: 06, 01 i 05. Środkowy kolor będzie idealny na lato i to on był sprawcą tego, że później kupiłam 06, czyli też róż, ale trochę zgaszony. No i 05 odcień idealny na teraz, taki ciepły trochę róż, trochę beż, idealnie współgrający z kolorem moich ust. Konsystencja pomadek świetna, kolor nie zbiera się, trwałością nie grzeszą, ale przynajmniej jak się ściera, to w bardzo przyzwoity sposób. Polubiłam je bardzo, tak samo jak podobną do nich poamdkę błyszczykową z Lovely, która królowała u mnie na ustach zeszłorocznej zimy.

Nie udało mi się dotrzeć na promocję do Super Pharm, ale może to i lepiej, bo kupiłabym mnóstwo produktów do włosów, a tego mam już tyle, że hoho:) I zresztą obiecałam sobie, że teraz wykończę wszystkie moje stare kosmetyki i wtedy zrobię zakupy przez internet, bo wszystkiego co jest w drogeriach już chyba próbowałam:)

Pozdrawiam!