Wpisy w kategorii: Inne kosmetyki

Ulubieńcy 2013

2 komentarzy

Może trochę spóźniony post, ale niestety nie zdążyłam tego zrobić przed wyjazdem sylwestrowym. W każdym razie moich ulubieńców jest tylko trzech. Będzie króciutko i na temat. Tak więc:

W kategorii makijaż znalazł się tusz do rzęs One by One od Maybelline.

Zachwycił mnie ponieważ: świetnie pogrubia, nadaje objętość i perfekcyjnie rozdziela rzęsy. Na zdjęciu akurat w wersji satin black, ale ten zwykły z turkusowym napisem też jest świetny. Ten produkt na pewno nie jest odkryciem tego roku, ponieważ mascar od Maybelline używam już od ładnych paru lat, ale właśnie dlatego tym bardziej uznałam, że musi znaleźć się w ulubieńcach. Naprawdę uważam, że Maybelline produkuje bardzo przyzwoite tusze, gdzie stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. Polecam, polecam:)

 W kategorii demakijaż wygrał płyn micelarny BeBeauty z Biedronki.

Zachwycił mnie ponieważ: przede wszystkim jest skuteczny! Natomiast tutaj akurat stosunek jakości do ceny jest mocno zachwiany, gdyż… za świetną jakość płacimy śmiesznie niską cenę! Co tu więcej mówić, jak nie to, że jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?:)

Last, but not least;) W kategorii stylizacja włosów jednogłośnym zwycięzcą jest ŻEL LNIANY!

Zachwycił mnie ponieważ: …on wciąż mnie zachwyca:) Bo jest w 100% naturalny, bo jest tani, bo tylko dzięki niemu mam ujarzmione i zdefiniowane fale, bo zawsze kiedy go używam otrzymuję komplementy odnośnie moich włosów. Żel lniany, to zdecydowanie tegoroczne odkrycie. Jak narazie jest to jedyny produkt, o którym mogę śmiało powiedzieć, że moje włosy go kochają!

-40% w Rossmanie

4 komentarzy

Tak! Ja też nie mogłam się oprzeć:) Ale można powiedzieć, że zakupy były symboliczne:)

Od lewej:

  • fluo top coat z Wibo 3,39zł; to moja druga buteleczka. Stosuje go tylko na paznokcie pomalowane odżywką wybielającą z Eveline (moją ulubioną!). Nadaje wtedy paznokciom odrobinę koloru. Stosuję go również na wszystkie nudziaki.
  • lakier Manhattan 65W, 8,39zł; nigdy wcześniej nie miałam lakierów z tej firmy. Skusiłam się tylko i wyłącznie ze względu na promocje. No i jako, że lubię ciemne, intensywne kolory o tej porze roku.
  • Mascara Curling Pump Up Lovely, 5,99zł. Od lat stosuję tusze z Maybelline, ale postanowiłam spróbować, bo podobno nie odbiega jakością od dużo droższych drogeryjnych tuszów, a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?:)
  • Miss Sporty Eyeliner w kolorze dark chocolate, zapłaciłam również coś koło 5-6zł. To już sprawdzony produkt. Jest tani i nie mogę na niego narzekać. Trzeba tylko nabrać wprawy w malowaniu takim pędzelkiem jaki posiada ten eyliner (dość długi i miękki)
  • Eyeliner z Lovely, 3,99zł! czarny. Bo za taką ceną, to aż żal nie wyprobować… :) ale chyba dam go siostrze, która chce się nauczyć malować kreski;)
  • pomadki błyszczykowe Wibo Eliksir, po 5zł z groszami każda. Tu chyba nie muszę nic mówić, bo każda blogerka przynajmniej raz o nich słyszała. Wybrałam dla siebie 3 odcienie:

od lewej: 06, 01 i 05. Środkowy kolor będzie idealny na lato i to on był sprawcą tego, że później kupiłam 06, czyli też róż, ale trochę zgaszony. No i 05 odcień idealny na teraz, taki ciepły trochę róż, trochę beż, idealnie współgrający z kolorem moich ust. Konsystencja pomadek świetna, kolor nie zbiera się, trwałością nie grzeszą, ale przynajmniej jak się ściera, to w bardzo przyzwoity sposób. Polubiłam je bardzo, tak samo jak podobną do nich poamdkę błyszczykową z Lovely, która królowała u mnie na ustach zeszłorocznej zimy.

Nie udało mi się dotrzeć na promocję do Super Pharm, ale może to i lepiej, bo kupiłabym mnóstwo produktów do włosów, a tego mam już tyle, że hoho:) I zresztą obiecałam sobie, że teraz wykończę wszystkie moje stare kosmetyki i wtedy zrobię zakupy przez internet, bo wszystkiego co jest w drogeriach już chyba próbowałam:)

Pozdrawiam!

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 Blondstory Design by SRS Solutions

  • RSS