Na dobry początek

Brak komentarzy

Właśnie siedzę w maseczce do włosów Biovax’a z proteinami mlecznymi:) kupiłam tylko taką 20ml saszetkę, gdyż w aptece nie było pełnowymiarowej wersji tej maski, którą chciałam, no i na pocieszenie (oraz na wypróbowanie) kupiłam właśnie tę (tą? tę? nigdy nie wiem:) Zakupiłam także olejek rycynowy:

olejek rycynowy

ale to raczej z myślą o rzęsach oraz skórkach wokół paznokci, czytałam, że właśnie do tego też się sprawdza, a ja mam strasznie suche i twarde. Na włosy podobno też świetna sprawa, ale może przyciemniać, a ja nie chcę zmieniać mojego naturalnego blondu. A tak w ogóle ten rycynowy olejek jest na zaparcia heh:)

Aaa! Wracając do produktów Biovaxa: NIE KUPUJCIE w Superpharmie (no chyba, że w promocji) ani w aptekach znajdujących się dużych miastach, gdyż mają tam oni nawet 70% marżę! Jakie było moje zdziwienie gdy w pewnej aptece w Bydgoszczy pan aptekarz zawołał sobie 25zł, a w mojej małej mieścinie ta sama maska kosztuje 15zł z groszami. Szok, że mogą mieć taki narzut! Ale teraz już przynajmniej wiem, żeby nie przepłacać. Tak poza tym wspomniałam dziś koleżance o moim włosomaniactwie, że pozbywam się wszystkich drogeryjnych kosmetyków do włosów i… dziwnie na mnie popatrzyła mówiąc: „Gdybym ja miała się takimi rzeczami przejmować… ” Heh, doskonale to rozumiem. Ja też się nie przejmowałam. Do dzisiaj:)

Ok, śmigam zmyć maskę:)

 

EDIT: 24.11.12;     Mini recenzja oleju rycynowego:

Minął już ponad miesiąc odkąd używam wyżej wymienionego produktu. Stosowałam go mniej lub bardziej systematycznie (ostatnie 2 tyg bardzo regularnie- codziennie smarowałam nim rzęsy i brwi) i? Tu się nie ma co rozwodzić i czekać dłużej z recenzją, gdyż z tego miejsca mogę śmiało powiedzieć, że na rzęsach sprawdził się w 100%. Stały się:

  • 2 razy gęstsze! Widzę to przede wszystkim podczas ich malowania. Zazwyczaj jedno oko było skąpo „odziane” przez rzęsy i w makijażu było to widać. Natomiast teraz wokół obu oczu mam gęste wachlarze rzęs. Wczoraj koleżanka w pracy pytała czy mam sztuczne:)
  • ciemniejsze. I to akurat widzę po demakijażu:) Myślałam, że niedokładnie zmywam tusz, gdyż wciąż widziałam, że rzęsy są ciemne. Efektem nie jest oczywiście super perłowa czerń, ale dla mnie, jako dla blondynki o naturalnie jasnej oprawie oczu efekt jest zauważalny.
  • Jeśli chodzi o brwi tutaj sprawa jest mniej klarowna, gdyż regularnie kładę na nie hennę, więc trudno mi stwierdzić czy kolor uległ zmianie. Podobnie ze wzrostem, gdyż mniej więcej co tydzień je reguluję. Ale podejrzewam, że skoro rzęsy się poprawiły, to brwi chyba też.
  • Na skórki wokół paznokci rycynę stosowałam za rzadko, by stwierdzić coś na ten temat. Wsmarowywałam za to kroplę w końcówki włosów po każdym myciu tak dla zabezpieczenia i myślę, że szkoda wydawać pieniądze na różnego rodzaju produkty typu serum itp., gdyż olejek dobrze sobie radzi i z tym zadaniem.

 

 

Hello

Brak komentarzy

To będzie prawdziwa blond historia w odcinkach, czyli relacja z walki o zdrowe, piękne i błyszczące włosy. Do dzieła!

 

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 Blondstory Design by SRS Solutions

  • RSS